Belgrad. Teoria chaosu.

Belgrad to miasto tętniące życiem przez całą dobę. Kawiarnie i knajpki zatłoczone są o każdej porze dnia i nocy. Ulicami ciągną się sznury pojazdów- znakomita większość wyprodukowana w poprzedniej dekadzie. Chaos, kurz i szarość są wszechobecne. Zabudowa miasta jest równie bezładna jak ruch uliczny. Ponure, zniszczone kamienice, straszą wyszczerbionymi szybami w oknach. Mimo, to widać w nich potencjał piekna. Bloki- szare klocki z finezyjnie podoklejanymi balkonami to pamiątka z czasów Tito. Na każdej ulicy obowiązkowo musi znajdować się przynajmniej jedna pekara (piekarnia) oferujaca różnorodne wypieki na słono i słodko, których podstawą jest ciasto francuskie. Tutejsze pieczywo jest tak znakomite, że ciężko jest sobie wyobrazić, jak smakowałoby smaczniejsze. W połączeniu z serbskimi, mlecznymi produktami, jak jogurt, kajmak czy ser sirene tworzy śniadanie idealne. Targ w Belgradzie to także osobliwe zjawisko. Po środku betonowych ulic, pomiędzy plątaniną kabli instalacji elektrycznej, rozpościera się szereg, małych budek identycznego rozmiaru. Każde stoisko wygląda tak, jakby jego gospodarz układał produkty według matematycznie wyliczonego schematu. Ekspozycje warzyw i owoców układają się w idealne, kolorowe piramidy. Belgrad to miejsce absolutnie autentyczne i naturalne. Nie ma tu wiele oznak zachodniego zadęcia. Owszem, można spotkać jednostki (nieporadnie) naśladujące zachodnie trendy lecz niesłuszne byłoby twierdzenie, iż młodzi belgradczycy odchodzą od tradycji. Stolicą Serbii rządzi anarchia. Wrażenie otaczającego bałaganu jest nieodzowne lecz kiedy wsłuchamy się w rytm miasta, zauważymy, że w tym szaleństwie jest logika.

Tekst: Amisz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s