Dźwiękowa podróż po Indiach

Przyznaję się bez bicia – przez cztery miesiące podróży zebrałem żenująco małą ilość materiału. Dlaczego? Niektórzy odpowiedzą, że dlatego, iż prawie nigdy nie zabieram ze sobą dyktafonu. Prawda połowiczna. Podstawowym problemem, jest brak dźwiękowego potencjału w odwiedzanych miejscach. Naprawdę. Muzyka świata, którą słyszę na co dzień jest koszmarna, miałka, beznadziejnie płytka i co jest regułą prawie wszędzie – odtwarzana z telefonu komórkowego. To absolutnie międzynarodowa cecha, nieważne czy słuchamy folku, czy popu, czy w Turcji, czy w Indiach, czy w Kambodży – muzyka słuchana powszechnie nie nadaje się absolutnie do niczego, a na pewno nie do nagrywania i przekazywania Wam – odbiorcom.

Nie chcę być jednak taki monotonnie negatywny. Przez dwa miesiące spędzone w Indiach udało się natknąć, także na bardzo pozytywne przejawy ludzkiej twórczości, nie tylko powiązanej z religią. Do rzeczy:

Podróż zaczynamy od typowej, indyjskiej ulicy, na której huczy do przesytu. Klaksony samochodów, skuterów, głośne rozmowy, wrzaski, naganiacze zapraszają do riksz i taksówek. Tak brzmi Haridwar, ale i prawie każde inne miasto w Indiach. Następnie, pozostając w tym samym miasteczku, przenosimy się nad Ganges, nad którym codziennie o zachodzie słońca mieszkańcy oddają się ceremoniom religijnym. Płoną lampiony, brzęczą dzwony, wyznawcy w skupieniu inkantują modlitwy.

Kolejne nagranie pochodzi spod Jaipuru. Grupę rozśpiewanych wyznawców mijaliśmy powracając ze słynnej świątyni małp.

Przedostatnia dźwiękowa pocztówka to z kolei koncert wojskowej orkiestry, określanej mianem „fusion”. W tym wypadku jest to fuzja klasycznych indyjskich bębnów i sitarów oraz standardowego zespołu sekcji dętej.

Podróż kończymy dźwiękiem, który chyba słyszeliśmy najczęściej – to nocny pociąg przemierzający tysiące kilometrów wzdłuż wybrzeża. Usypiający stukot wieńczy kompilację.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s